Pierwsza dekada po roku 2000 to okres zmian w polskich miastach, także we Wrocławiu. Wzrost dochodów mieszkańców i pęd do posiadania własnego auta sprawiły, że liczba samochodów w mieście gwałtownie wzrosła. Jednocześnie wrocławianie w mniejszym stopniu korzystali z komunikacji zbiorowej. Te dwa czynniki, przy niskim wykorzystaniu transportu rowerowego, przyczyniły się do powstania na wrocławskich ulicach korków i znacznego wydłużenia czasu przejazdu przez miasto.

Wrocławska Polityka Mobilności generatorem zmian

Chcąc odwrócić te trendy i przywrócić miasto mieszkańcom, jak też poprawić warunki ruchu w mieście, rozpoczęto prace nad przygotowaniem i wdrożeniem nowej polityki mobilności dla Wrocławia. Ostatecznie, została ona przyjęta przez Radę Miejską Wrocławia we wrześniu 2013 r. (jako załącznik do Uchwały nr XLVIII/1169/13).

Cele strategii opisane są następująco:

Cel generalny WPM to tworzenie optymalnych warunków do efektywnego i bezpiecznego przemieszczania osób oraz towarów w mieście i obszarze metropolitalnym, przy spełnieniu wymogu ograniczenia uciążliwości transportu dla środowiska. […] Udział transportu niesamochodowego do roku 2020 powinien wynosić nie mniej niż 60%, przy czym najistotniejszym celem na najbliższe lata jest przełamanie obecnej niekorzystnej wzrostowej tendencji udziału ruchu samochodowego w podróżach miejskich.

Jeżeli chodzi o ruch pieszy, wskazano m.in. następujące środki realizacji celu:

• preferowanie w obrębie skrzyżowań i węzłów przejść w poziomie terenu,
• zapewnienie przyjaznych dojść pieszych do przystanków transportu zbiorowego oraz węzłów integrujących różne środki transportu.

Polityka ta realizowana jest poprzez większe otwarcie na sprawy pieszych i rowerzystów. W roku 2015 w urzędzie miasta rozpoczął pracę oficer pieszy, odpowiedzialny za szeroko zakrojone konsultacje i reagowanie na problemy zgłaszane przez pieszych. Dołączył on do oficera rowerowego, działającego w mieście od roku 2007 i odpowiedzialnego za koordynację i rozwój ruchu rowerowego w mieście. Obaj urzędnicy pracują w Biurze Zarządzania Projektami (które podlega Departamentowi Prezydenta), ściśle ze sobą współpracują i dbają, by interesy zarówno pieszych jak i rowerzystów były uwzględniane przy omawianiu i planowaniu nowych rozwiązań i inwestycji komunikacyjnych w mieście.

Miasto otwiera się na mieszkańców. Likwidowane są barie- ry utrudniające pieszym i rowerzystom swobodne poruszanie się po mieście oraz dostosowuje się lokalne rozwiązania przestrzen- ne dla mieszkańców, którzy korzystają z lokalnej infrastruktury (może to być droga do sklepu, biura czy urzędu), dopiero na kolejnym miejscu stawiając realizację potrzeb tych, którzy przejeżdżają przez miasto tranzytem. - Tomasz Stefanicki, Oficer pieszy Urzędu Miejskiego Wrocławia

Tego typu inwestycje [naziemne przejścia dla pieszych], dedykowane pieszym oraz rowerzystom, będą realizowane w pierwszej kolejności. Jednocześnie miasto odchodzi od inwestycji polegających na budowie kładek czy przejść pod ulicami – jako kosztownych zarówno w budowie, jak i późniejszym utrzymaniu oraz mniej przyjaznych dla pieszych w porównaniu do klasycznych przejść naziemnych. - Daniel Chojnacki, Oficer rowerowy Urzędu Miejskiego Wrocławia

Przejawem realizacji polityki zrównoważonej mobilności w terenie są inwestycje związane z poprawą warunków ruchu pieszych (i rowerzystów), takie jak omówione poniżej: budowa przejścia dla pieszych na placu Strzegomskim oraz przebudowa Przejścia Świdnickiego.

Obie inwestycje polegają na uzupełnieniu przejścia podziemnego naziemnym. Oba przejścia będą funkcjonować równolegle, przy czym naziemne mają skrócić czas potrzebny na przejście oraz ułatwić dotarcie na drugą stronę ulicy (oraz na przystanki tramwajowe znajdujące się pomiędzy jezdniami) osobom, dla których do tej pory było to sporym wyzwaniem.

Zastępowanie przejść podziemnych czy nadziemnych przejściami w poziomie jezdni jest ogólnoeuropejskim trendem wyrażającym dbałość o potrzeby pieszych. Wrocław dołącza do miast realizujących tego typu działania. Jak mówi oficer pieszych, Tomasz Stefanicki, działania te służą przede wszystkim likwidacji barier architektonicznych. – [Przejście dwupoziomowe] wiąże się z nadłożeniem drogi, jest nieprzyjazne osobom niepełnosprawnym, a rozwiązania typu windy albo znacznie zwiększają koszty, albo podlegają dość szybkiemu niszczeniu [albo jedno i drugie – przyp. red.]. Rozwiązania w poziomie jezdni są najbardziej oczywistym rozwiązaniem dla wszystkich użytkowników.

Przejście pod placem Strzegomskim

Historia

Przejście podziemne pod Placem Strzegomskim zostało oddane do użytku w roku 1991 razem z odległym o ok. 700 m bliźniaczym przejściem na wysokości ul. Młodych Techników. Łączy ono dwie strony ulicy i prowadzi na przystanki autobusowe, jak też perony tramwajowe znajdujące się pomiędzy jezdniami.

Schody były jedyną drogą na przystanek.

Sama ulica Legnicka to jedna z ruchliwszych ulic Wrocławia. Prowadzi z centrum na zachód miasta. Biegnie nią trasa krajowa (kierunek Legnica-Opole), a samochody poruszają się trzema pasami w każdym kierunku. Do 2014 roku na odcinku dwóch kilometrów nie było żadnego naziemnego przejścia dla pieszych. Aby dostać się na drugą stronę lub na przystanek, mieszkańcy musieli korzystać z przejść podziemnych lub kładki.

Schody stanowiły barierę komunikacyjną dla osób mających kłopoty z poruszaniem się.

Rozwiązania te były uciążliwe dla wszystkich niezmotoryzowanych oraz stanowiły barierę dla osób z trudnościami w poruszaniu się. W skrajnych przypadkach (np. osoby na wózku czy rodzica z wózkiem) niemożliwe było przedostanie się na drugą stronę bez pomocy osób trzecich.

Kręty i wąski podjazd był utrudnieniem dla rowerzystów, w tym zwłaszcza osób starszych.

Ewolucja

Ponieważ na Placu Strzegomskim istniała już wcześniej sygnalizacja dla samochodów, utworze- nie dodatkowego przejścia dla pieszych i przejazdu dla rowerzystów było rzeczą prostszą niż tworzenie nowego przejścia zupełnie od podstaw. (Sygnalizacja przejścia dla pieszych jest zsynchronizowana z sygnalizacją dla samochodów.)

Nowo otwarte przejście umożliwia szybkie przedostanie się na drugą stronę pieszym i rowerzystom.

Po wytyczeniu przejścia naziemnego przystanki są dostępne dla wszystkich (w tym osób mających problemy z poruszaniem się). Przejazd rowerowy utworzony w tym miejscu jest naturalnym przedłużeniem drogi rowerowej biegnącej z centrum w kierunku zachodniej części miasta. Łatwiejsze jest też przedostanie się na drugą stronę ulicy, co sprzyja wyborowi środków transportu nie generujących korków.

Modernizacja przejścia dla pieszych przez plac Strzegomski to początek zmian na ulicy Legnickiej. Kolejne etapy to planowana budowa przejścia dla pieszych przy nieodległym przejściu podziemnym na wys. ul. Młodych Techników (w zasadzie przywrócenia przej- ścia zlikwidowanego w 1991 r.), wydzielenie dróg rowerowych po obu stronach ulicy oraz zasadzenie drzew na całej jej długości.

Przejście Świdnickie – poprawiana przeszłość

Projekt przebudowy Przejścia Świdnickiego zakłada budowę przejścia przez ul. Kazimierza Wielkiego w poziomie jezdni, przebudowę przystanków tramwajowych oraz przekształcenie obecnie istniejącego przejścia podziemnego w galerię sztuki. Nad skrzyżowaniem ul. Świdnickiej z Kazimierza Wielkiego pojawi się także instalacja z włókna szklanego, przywołująca skojarzenia z istniejącą w tym miejscu niegdyś zabudową. Realizowana koncepcja jest wynikiem konkursu urbanistyczno-architektonicznego.

Dlaczego Przejście Świdnickie jest tak istotnym projektem we Wrocławiu?

Przebudowa to nie tylko utworzenie przejścia na powierzchni. To przede wszystkim krok w kierunku połączenia dwóch części Starego Miasta, zwłaszcza ul. Świdnickiej, brutalnie podzielonych przez ruchliwą ul. Kazimierza Wielkiego. Przed II Wojną Światową ulica Świdnicka była główną ulicą handlową miasta. W latach 70-tych zadecydowano jednak o budowie trasy W-Z przez centrum, która podzieliła miasto. Ruch pieszy w ciągu ul. Świdnickiej został sprowadzony pod ziemię do tunelu pod ruchliwą arterią. Realizowany obecnie projekt ma szansę zlikwidować tę niedogodność i połączyć południową część miasta z Rynkiem, poprzez przywrócenie naturalnego ruchu pieszych na powierzchni.

Piesi w Przejściu Świdnickim, nad którym powstaje przejście naziemne ułatwiające dostanie się na przystanki tramwajowe oraz na drugą stronę ulicy. (Fot. Wioletta Muras)

Przebudowa Przejścia Świdnickiego jest także istotnym elementem przygotowań do obchodów Europejskiej Stolicy Kultury 2016, której tytuł przypadł Wrocławiowi. Tuż obok przejścia zlokalizowane będzie główne biuro ESK 2016 - w miejscu dawnego baru Barbara. Całość przestrzeni przed barem, jak i wokół samego przejścia już jest organizowana na nowo, samo biuro zaś zostało otworzone w czerwcu 2015.

Wizualizacja Przejścia Świdnickiego po przebudowie. (Projekt: Major Architekci, wizualizacje: Spotlight-Studio)

(Nie) wszystkim się podoba

Pomimo ogromnej ilości głosów pozytywnych, zarówno od strony środowisk profesjonalnych, jak i miejskich społeczników, część mieszkańców zdaje się nie rozumieć zasadności zmian. W internecie można znaleźć negatywne opinie na temat trwającej przebudowy. Dlatego też zmiany muszą być wprowadzane stopniowo - mówi Tomasz Stefanicki, oficer pieszy. - Chcemy pokazać możliwości, zaproponować je mieszkańcom, aby sami się do nich przekonali. Potem będziemy wprowadzać dalsze rozwiązania. Tak też jest w przypadku Przejścia Świdnickiego. Budowa przejścia w poziomie jezdni nie wykluczy możliwości pokonania skrzyżowania pod ziemią. Jak podkreślają urzędnicy, mieszkańcy nie będą musieli zmieniać swoich przyzwyczajeń. – Jeśli ktoś nie będzie mógł zaczekać na zielone światło, zawsze będzie mógł przejść dołem – mówi Elwira Nowak, zastępca dyrektora z Wydziału Inżynierii Miejskiej. Już dzisiaj niezdecydowani mogą docenić możliwość przejścia na powierzchni - przez trwającą przebudowę pojawiło się tymczasowe przejście wraz z sygnalizacją świetlną. Ilość korzystających z niej już dziś może zapowiadać rychły sukces pasów po realizacji całej inwestycji.

Czy takie pozytywne zmiany będą kontynuowane?

W założeniach planowana jest dalsza transformacja ulicy Kazimierza Wielkiego w ulicę miejską. Prowadzone obecnie inwestycje, w tym nie tylko przebudowa Przejścia Świdnickiego, ale także np. wytyczanie pasów rowerowych, przybliża Wrocław do realizacji tego celu.

Wrocław planuje wdrażanie rozwiązań służących realizacji polityce zrównoważonej mobilności także w innych lokalizacjach. - Zaczęliśmy od miejsc, gdzie stosunkowo najłatwiej było nam te rozwiązania wprowadzić. Obecnie intensywnie pracujemy nad kolejnymi punktami w mieście, gdzie można [wdrożyć zmiany] z korzyścią dla pieszych. - mówi Stefanicki.

Przykład Wrocławia pokazuje tym samym, że działania na rzecz pieszych, zwłaszcza w kontekście likwidacji barier architektonicznych i usprawniania ruchu, nie tylko stanowią o zmianie w sposobie myślenia o mieście, ale też doskonale wpisują się w szerszy kontekst realizowanych przez miasto działań.

Przykłady z Warszawy i więcej informacji

Przejścia podziemne zostały uzupełnione o naziemne lub nimi zastąpione m.in. na placu na Rozdrożu, na ul. Emilii Plater przy Dworcu Centralnym [zobacz >>>] oraz przy Rondzie Jazdy Polskiej. W planach jest wytyczenie kolejnych przejść przy Rondzie Czterdziestolatka [zobacz >>>] oraz przebudowa Ronda Dmowskiego.

Więcej przykładów dobrych praktyk można znaleźć w publikacji Bezpieczna i zrównoważona mobilność. Sposoby na usprawnienie ruchu w mieście [zobacz >>>]

Razem bez barier na Facebooku