Płaski krawężnik (o wysokości 0 cm) na przejściach dla pieszych to prosty sposób na ułatwienie poruszania się po mieście niezmotoryzowanym mieszkańcom. Polega on na zastąpieniu krawężnika w formie schodka pochyłością, którą łatwo można pokonać wózkiem, rowerem czy na rolkach.

Technicznie rzecz biorąc, w rozwiązaniu tym typowy krawężnik o wysokości kilku (kiedyś nawet kilkunastu) centymetrów chowa się całkowicie w grunt, pełniąc rolę brzegu mini-pochylni łagodnie niwelującej różnicę poziomów jezdnia-chodnik (jeśli taka istnieje). Widać tylko wierzchnią część krawężnika, dzięki czemu dalej optycznie rozgranicza on przestrzeń dla pieszych i kierowców, ale nie stanowi fizycznej bariery, której pokonanie wielu osobom może sprawiać trudność.

Co mówią przepisy?

Wprowadzenie krawężnika 0 cm jako lokalnego standardu jest o tyle potrzebne, że o styku chodnika z jezdnią przepisy krajowe wyrażają się dość mgliście: Wyniesienie krawężnika wyspy albo pasa dzielącego na przejściu dla pieszych nie powinno być większe niż 2 cm. W obrębie przejścia dla pieszych, na połączeniu chodnika z jezdnią, należy wykonać rampę o szerokości nie mniejszej niż 0,9 m i pochyleniu nie większym niż 15%. [1]

Standard 0 cm - dlaczego warto?

Z powyższych przepisów nie wynika jednoznacznie, jak powinien wyglądać najazd na krawężnik wyspy (czy wyniesienie krawężnika ma mieć formę kantu czy pochylni?) i nie wiadomo, czy przepis o 2 cm dotyczy również styku chodnika z jezdnią. Trudności interpretacyjne budzi też słowo rampa. W praktyce wszystko zależy więc od robotników, ale efektów ich pracy zwykle się nie sprawdza i nie koryguje. Ostatecznie krawężniki na przejściach raczej się obniża, ale ich maksymalna wysokość 2 cm często przyjmuje wartość kilkukrotnie wyższą. Czasami spotyka się krawężniki mające od strony jezdni profil płaskiego trapezu. Teoretycznie ułatwia to najazd, ale i tak powoduje wstrząs nawet u rowerzysty na dużych kołach. Dlatego warto przyjąć jako standard wygaszenie różnicy poziomów chodnik - jezdnia do 0 cm.

Tak też uczynił Lublin, wprowadzając w 2015 r. krawężniki bezuskokowe jako nowy ogólnomiejski standard. Jest to jedyne dobre rozwiązanie z punktu widzenia użytkowników, całkowicie możliwe technicznie i nie budzące żadnych wątpliwości.

Kto na tym zyskuje?

Do ludzi, którym krawężnik 0 cm ułatwia życie, tradycyjnie należą osoby z niepełnosprawnością na wózkach inwalidzkich. Nie są one w stanie samodzielnie pokonać wystającego krawężnika. Jest to wyzwaniem również dla osób, które im pomagają. Jednak krawężnik 0 cm ucieszy także wielu innych mieszkańców: rowerzystów, rodziców pchających wózki dziecięce, osoby poruszające się na deskorolkach, rolkach, hulajnogach itp., a także osoby z trudnościami w poruszaniu się (mające problem z podnoszeniem nóg).

Dawniej nie zwracano uwagi, że krawężnik może być dla kogoś przeszkodą. Wszystkie osoby poruszające się chodnikami traktowano jako jednorodną masę wszędołazów. Teoretycznie podniesienie wyżej stopy, przednich kół wózka czy podrzucenie kierownicy roweru nie stanowi problemu, ale dziś patrzymy na to inaczej. Miasto podlega prawom dizajnu. Dlatego powinno być ergonomiczne jak każde narzędzie i przyjemne jak smartfon. Przybywa rowerzystów i użytkowników rozmaitych pojazdów na małych kółkach takich jak rolki, nartorolki, hulajnogi, deskorolki, coraz częściej używanych jako miejskie przyspieszacze ruchu. Społeczeństwo się starzeje, miasta wyludniają, dlatego z jednej strony chcemy ułatwiać życie seniorom, a z drugiej - rodzicom z małymi dziećmi. Wszyscy oni powinni czuć maksymalny komfort korzystania z miejskiej infrastruktury.

Typowy stary krawężnik wewnątrz kwartału ulic. Nie do pokonania na wózku.

Krawężnik 0 cm całkowicie niezauważalny dla rodzica z wózkiem.

Krawężnik "łamany" tylko teoretycznie umożliwia wjazd. W praktyce trzeba go pokonywać jak przeszkodę. Nie zastąpi on łagodnego spadku chodnika.

Nowy krawężnik obniżony, ale wystający więcej niż 2 cm. Wymaga od rolkarza wykonania dodatkowego manewru.

Specjalne rozwiązania dla niewidomych

Niewidomi mają większy problem z wchodzeniem na przejścia niż z ich opuszczaniem i dzięki wyraźnemu krawężnikowi mogą wyczuć laską koniec chodnika i początek strefy niebezpiecznej czyli jezdni. Dlatego też wszystkie krawężniki 0 cm powinny wyraźnie sygnalizować tę granicę innym sposobem. Niestety, stosowane w Polsce rozwiązania wydają się niewystarczające. Ulepszając je, nie należy jednak ufać swoim oczom, lecz testować wspólnie z niewidomymi.

Najpewniejszym sposobem zastąpienia wystającego krawężnika jest wyczuwalna pochyłość (nachylenie najazdu powinno być płynnie wygaszone do poziomu, czyli wynosić 5-6 stopni, maksymalnie 8 stopni). Jeśli nie można jej osiągnąć, potrzebne są płyty ze specjalnymi guzami lub karbami, które niewidomy wyczuwa laską lub przez podeszwy. Pas takich płyt powinien być dużo szerszy niż krok, a ich faktura nie może być zbyt drobna. Najlepiej też, jeśli poprzedzający je chodnik nie jest wykonany z kostki fazowanej (z rowkami), ponieważ maskuje ona efekt zmiany nawierzchni na ostrzegawczą (laska zaczepia również o rowki bruku). Ponadto w zimie należy takie miejsca dokładnie odśnieżać w celu odsłonięcia ich wystającego wzoru. Pomocne są też sygnały dźwiękowe. Zależnie od sytuacji należy stosować kombinacje tych rozwiązań.

Krawężnik 0 cm bez różnicy poziomów i z typowym pasem “guzów”. Niewidomy może wejść na jezdnię zanim zauważy zmianę nawierzchni.

Łagodny ale wyraźny spadek chodnika przed krawężnikiem 0 cm na długości paru kroków informuje niewidomego o zbliżaniu się do przejścia.

Porównanie rozmiarów guza na płytach sygnalizujących niewidomym brzeg przejścia z końcówką białej laski. Guzy bywają mniejsze i większe. Lepiej sprawdzają się większe, ale i tak łatwiej je wyczuć pod butem niż laską.

Przejście z krawężnikiem 0 cm w Wiedniu dostosowane do potrzeb niewidomych. Karbowana ścieżka sygnalizuje drogę w sposób stały i niezaburzony, dlatego w tym rozwiązaniu nawet nieznaczna zmiana układu czy kierunku faktury jest łatwo wyczuwalna jako granica strefy bezpiecznej.

Równouprawnienie uczestników ruchu

Standard 0 cm, oprócz likwidacji dyskomfortu, ma też wartość symboliczną - jest ukłonem w kierunku osób nie poruszających się samochodami. Obecnie priorytetem standardów infrastruktury transportowej jest wygoda kierowców, którzy na skrzyżowaniach mają zapewnioną ciągłość nawierzchni, podczas gdy ciągłość chodnika urywa się w zetknięciu z jezdnią. Jest to tylko jeden z przejawów dyskryminacji niezmotoryzowanych uczestników ruchu w polskich miastach. Krawężnik 0 cm może ją zmniejszyć, ponieważ powoduje, że skrzyżowania stają się dla nich bardziej „przejrzyste”, jak dla samochodów. Dzięki temu niezmotoryzowani czują, że zauważa się ich potrzeby, a tym samym traktuje bardziej podmiotowo i z większym szacunkiem.

Stawiamy kolejny krok w kierunku Lublina przyjaznego wszystkim mieszkańcom. Jako jedno z pierwszych miast w Polsce planujemy stosować krawężniki o wysokości 0 cm jako standard w budowaniu infrastruktury pieszej. Rozwiązanie to jest już od dłuższego czasu stosowane na przejazdach rowerowych, co chwalą sobie użytkownicy jednośladów. Krawężniki zrównane z jezdnią znacznie ułatwią przechodzenie przez drogę osobom poruszającym się na wózkach inwalidzkich, rodzicom z dziećmi czy seniorom. Poprawę odczują nie tylko osoby niepełnosprawne, ale też wszyscy, dla których obecne rozwiązania są dyskomfortowe. Jest to tylko jedno z rozwiązań będących początkiem realnych zmian na rzecz ruchu pieszego i osób niepełnosprawnych w Lublinie. Zespół projektu Miasto dla Ludzi pracuje obecnie nad Standardami Infrastruktury Pieszej, które w przyszłości znacznie ułatwią nam projektowanie infrastruktury drogowej po tym kątem. - Krzysztof Żuk, Prezydent Miasta Lublin [2]. Fot. UM Lublin

Nie zapomnieliśmy o osobach niewidomych. Przed przejściami dla pieszych zostaną zamontowane na chodni- kach specjalne płytki z wypukłościami, tzw. guzkami, które pozwolą się zorientować, gdzie kończy się chodnik. Na począ tek takim standardem będą objęte wszystkie remontowane ulice. Poprawiane będą też przejścia dla pieszych na terenie śródmieścia. - Aleksander Wiącek, urzędnik ds. mobilności aktywnej Urzędu Miasta Lublin [2]

Podobne przepisy i więcej informacji

Rada Miejska w Radomiu przyjęła standard 0 cm już w 2008 r. W uchwale nr 340/2008 w sprawie aktualizacji programu na rzecz osób niepełnosprawnych zapisano obowiązek obniżania krawężników do poziomu jezdni i stosowania łagodnego spadku chodnika przy wszystkich budowach i przebudowach.

Więcej przykładów dobrych praktyk można znaleźć w publikacji Bezpieczna i zrównoważona mobilność. Sposoby na usprawnienie ruchu w mieście [zobacz >>>].

Przypisy

[1] 1 Dz.U.1999.43.430 - Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, § 127 Przejścia dla pieszych.

[2] Cytaty z konferencji prasowej podczas montażu krawężników 0 cm na przejściu przed lubelskim ratuszem.

Razem bez barier na Facebooku